Wyspa Kangura
Autor: Agata Listoś
Odłączyła się od lądu Australii prawie 10 tysięcy lat temu. Dzięki temu zachowała własny krajobraz, którego częścią są fascynujące gatunki roślin i zwierząt.
Wyspa jest szczególnie chroniona przed napływem innych gatunków z australijskiego lądu, dlatego turystów sprawdza się skrupulatnie, czy nie przewożą żadnych nasion, roślin, lisów, królików, pszczół a nawet miodu. Wyspa słynie z eksportu miodu, dzięki jedynej na świecie odmianie pszczół Ligurian, produkujących jeden z najlepszych smakowo miodów. Od czasu do czasu eksportuje się na ląd też misie koala, które przez brak naturalnych drapieżników rozmnażają się dość szybko, co zagraża naturalnemu ekosystemowi.
Środowisko naturalne może rozwijać się swobodnie dzięki rezerwatom, które chronią prawie 1/3 całej wyspy. Największy z nich – Flinder Chase National Park przyciąga turystów naturalnymi rzeźbami, które utworzyły wulkaniczne skały wystawione na wiatry, deszcze i działanie morza. Remarkable Rocks, pokryte pomarańczowym nalotem, zmieniają swoją barwę przy zachodzie słońca.
Erozyjne działanie Wielkiej Zatoki Australijskiej, można zaobserwować też na Admiral’s Arch (Łuku Admirała), rzeźbionym przez naturę kilka tysięcy lat. Wokół tego miejsca nie trudno znaleźć też kolonie uchatek, wygrzewających się na plaży, jak i w Seal Bay Conservation Park. Niedaleko stąd rozciąga się pustynia, nazywana Małą Saharą, po której można spacerować, albo zjeżdżać po piasku na wypożyczonym do tego sprzęcie. Jeśli zaś chcemy obejrzeć monumentalne stalaktyty i stalagmity trzeba udać się do parku Kelly Hill, który obfituje w wapienne jaskinie krasowe.
Na Wyspie Kangura nie zabraknie też oczywiście małych, skaczących torbaczy z gatunku walabi, oposów, misiów koala, dziobaków, kolczatek, pingwinków, jaszczurek czy nietoperzy. Fauna wyspy różni się od australijskich śródlądowych zwierząt. Częściej spotkamy tu mniejsze, ciemniejsze kangury z nieco dłuższym futerkiem, czy małe pingwinki, wracające na noc do swoich nor. Naturalny krajobraz ubarwiają też ptaki, których jest na wyspie prawie 280 gatunków oraz 890 rodzajów australijskich roślin.
Na wyspę można się dostać promem z Cape Jervis do Penneshaw, albo samolotem z lotniska Adelaide do Kingscote. Warto pamiętać, że na wyspie o powierzchni ponad 4 tys. km² nie ma transportu publicznego, mimo iż zamieszkuje ją również ok. 4 tysięcy mieszkańców. Nie brakuje wśród nich i odwiedzających wyspę turystów amatorów żeglowania, nurkowania czy wędkowania.
Australijska wyspa zawdzięcza swoją nazwę żeglarzowi Mateuszowi Flindersowi, który urządzał tu dorodne polowania na kangury.
źródło: www.tourkangarooisland.com.au
Połówki Pomarańczy
Niesamowita różnorodność w Darwin
Darwin – stolica północnej Australii jest jednym z miejsc, do których turyści przybywają bardzo chętnie. Miejscowa r…
W siną dal czyli dokąd?
Karaiby, norweskie Fjordy, a może śródziemnomorskie porty? Luksusowym wycieczkowcem można popłynąć naprawdę wszę…
Gapyear czyli rok w bok
Każdy o tym kiedyś marzył, niewielu miało odwagę by się na to zdobyć. Zostawić pracę, rachunki, miejskie korki i codzie…
Australijskie piaski
Pustynie Australii to w większości obszar niezamieszkały, ale to nie znaczy, że są to tereny niedostępne dla turystów…

