Nasze serwisy polowki.pl mieszkaniedlasingla.pl

Wietnam to kraj niesamowicie ciekawy pod względem turystycznym. Oprócz różnorodnych krajobrazów, znajdziemy tutaj aż pięć obiektów z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wietnam to kraj, który swoim kształtem przypomina literę „S”. Na północy, w górach, zamieszkują mniejszości etniczne – najbardziej znane z nich to plemiona H’mong, Dzao oraz Dzai. Główne miasteczko tego regionu to Sapa. Położone wysoko w górach i często spowite przez mgły zyskało
miano „Miasta w chmurach”. Sapa to także wspaniałe widoki (gdy nie ma mgły…), zielone tarasy ryżowe, przyjemny górski klimat i sielska atmosfera.

Najlepsza forma poznania tradycji i codzienności ludzi gór to trekking po malowniczych wioskach. To tutaj możemy też wypożyczyć motor i dotrzeć na najwyższą przełęcz Wietnamu – Tram Ton (1900 m n.p.m.), a także rozpocząć  trzydniową wspinaczkę na najwyższy szczyt Indochin – Fan Si Pan (3143 m n.p.m.). Przy odrobinie szczęścia można trafić na azjatycki targ koni, kupić prawdziwe rękodzieło mniejszości etnicznych lub spróbować kieliszka lokalnej wódki zwanej wężówką.

Na południu kraju największa atrakcja to zdecydowanie Delta Mekongu. Rzeka tworzy tutaj labirynt kanałów i jezior, które oplatają ląd, tworząc wyspy, na których mieszkają ludzie. Ich życie w delcie od zawsze związane jest z wodą, mieszkańcy zajmują się głównie rybołówstwem i uprawą ryżu. Domy i szkoły stoją na brzegu lub pływają na powierzchni wody – chcąc się przemieszczać, trzeba umieć wiosłować… Wymiana towarów zazwyczaj odbywa się na środku rzeki, a sklep… po prostu przypływa do mieszkańców. Często pod pływającymi domami znajdują się klatki, w których hoduje się ryby. To niewiarygodne, że w takich warunkach, na 40 tys. km kw. powierzchni, mieszka ponad 2,5 miliona ludzi!

A co Wietnam proponuje nam w środkowej części? Nie ma wątpliwości: Hoi An, jedno z najpiękniejszych wietnamskich miasteczek. Wszystko przez atmosferę starego miasta oraz plątaninę uliczek z licznymi herbaciarniami i sklepikami, które sprawiają, że czas zdaje się płynąć tu wolniej. Co kilka kroków napotykamy galerie, pracownie artystów i warsztaty – głównie krawieckie. To przecież „miasto krawców” (podobno jest ich ponad tysiąc). Wystarczy wejść do takiej pracowni, porozmawiać chwilę o najnowszych trendach w modzie, poczęstować się herbatą, pozwolić
zdjąć miarę i za parę godzin… odebrać garnitur.

W Wietnamie na szczególną uwagę zasługuje miejscowa kuchnia. Najbardziej popularną potrawą jest zupa Pho, czyli rosół wołowy z makaronem ryżowym. Jada się ją zarówno na śniadanie, obiad, jak i kolację. W menu często gości także zupa bambusowa, zupa z tofu, ślimaków, boczku, a nawet zupa z zielonych bananów. Wietnam słynie także z restauracji serwujących węże. Wizyta w nich to dość osobliwe przeżycie, ale godne polecenia. Skorzystałem z pomocy zaprzyjaźnionego przewodnika jednego z biur podróży, który zaprowadził mnie do prawdziwej wietnamskiej jadłodajni. Wystrój i menu były zatem oryginalne, a nie przygotowane dla turystów. Polecam, choć szczegółów wieczerzy nie będę zdradzał… Czasami nasze oczy zastanawiają się, czy coś, co właśnie widzą, jest jadalne, a nasze kubki smakowe buntują się w zetknięciu ze smakami, których do tej pory nie doświadczyły. W tym cały urok kuchni, którą Wietnamczycy bardzo pielęgnują – to dlatego właśnie przez wieki ich tradycje kulinarne nie uległy większym zmianom.

Trudy przemierzania kraju z północy na południe i wszelkie egzotyczne niedogodności rekompensuje w Wietnamie pobyt na plaży. W tym miejscu, jako prawdziwy deser, polecam wyspę Phu Quoc. To największa tropikalna wyspa w Wietnamie (las tropikalny pokrywa 85 proc. jej powierzchni). Phu Quoc słynie ze wspaniałych piaszczystych plaż, palm kokosowych, pysznych owoców morza, a także produkcji sosu rybnego. Relaks na wyspie to od rana opalanie, masaże i kąpiele w turkusowych wodach Zatoki Tajlandzkiej, a wieczorem – nastrojowe kolacje na plaży, gdzie przy muzyce i zachodzie słońca można degustować owoce morza, często serwowane przez samych właścicieli resortów. Jeśli lubisz
„nicnierobienie”, to wyspa Phu Quoc świetnie się do tego nadaje, choć warto wspomnieć, że pięknych plaż z białym piaskiem i palmami jest w Wietnamie aż 3000 km!

Co jeszcze warto zobaczyć w tym odległym kraju? Przepiękną zatokę Halong, tarasowe uprawy ryżu i herbaty, 90-letnich starców, którzy o godz. 5 rano ćwiczą Tai-Chi nad jeziorem Hoan Kiem w Hanoi oraz legendarne tunele Cu Chi, w których żołnierze wietnamscy ukrywali się przed wojskami amerykańskim. Wietnam to zdecydowanie kraj, w którym nie można się nudzić.

Jak podróżować?

Do Wietnamu najlepiej dolecieć przez Bangkok (bilet kosztuje ok. 2 tys. zł) i dalej liniami AirAsia do Hanoi lub Sajgonu (około 25 USD w jedną stronę) – przy okazji można zobaczyć Bangkok. Można też polecieć liniami LOT bezpośrednio z Warszawy do Hanoi, przy dużym szczęściu bilet można kupić za mniej niż 2 tys. zł. W samym Wietnamie na dalekich trasach kursują tzw. sleeping busy, czyli autobusy z siedzeniami rozkładanymi do pozycji leżącej. „Łóżka” są wygodne ale, niestety, krótkie (dla osób mierzących do 170 cm wzrostu…). Podróż z Hanoi do Sajgonu to koszt ok. 35 USD.

źródło: Let’s Fly

Autor:redakcja portalu

Złote Góry

Złote Góry

Ałtaj w języku mongolskim oznacza górę złota. Czy w azjatyckim paśmie górskim Ałtaj znajdziemy ten kruszec?

Ten potęż…

W siną dal czyli dokąd?

W siną dal czyli dokąd?

Karaiby, norweskie Fjordy, a może śródziemnomorskie porty? Luksusowym wycieczkowcem można popłynąć naprawdę wszę…

Wielka Mała Gruzja

Wielka Mała Gruzja

„Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. (…) Przez kilka dni dzie…

Słoneczny Ejlat – oaza przyjemności

Słoneczny Ejlat – oaza przyjemności

Najbardziej luksusowy izraelski kurort leży w południowej części pustyni Negew nad zatoką Akaba. Już samo dotarcie j…