Japonia bliżej niż myślisz
Autor: redakcja portalu
Tłok, pośpiech, beton, ale i egzotyka, uprzejmość, życzliwość, tradycja – jest wiele słów, które dobrze charakteryzują Japonię.
Współczesna Japonia to raczej „Między słowami” Sofii Coppoli niż „Tokyo Drift” Justina Lina czy „Kill Bill vol. 1” Quentina Tarantino. Po zakorkowanych ulicach trudno ścigać się samochodami, samurajów też już nie ma (ba, nawet tak tradycyjne sporty jak judo czy karate dawno przegrały walkę o serca Japończyków z… baseballem), a dogadać się z tubylcami ciężko.
Wyspiarskie położenie i restrykcyjna polityka imigracyjna powodują, że Japonia jest krajem dość jednolitym rasowo i narodowościowo. Na
pytanie: – Do you speak English? – niemal każdy Japończyk odpowie: – Yes, a little. Z tym że owo „little” należy traktować bardzo dosłownie,
często jest to jedyny znany im zwrot w języku angielskim. Na szczęście bez problemu można dogadać się w miejscach ważnych z punktu widzenia turysty: w hotelach, na dworcach i lotniskach.
Japonia potrafi zachwycić. Przyrodą, zabytkami, serdecznością, zmyślnością jej mieszkańców. Dla Japończyków nie jest problemem wybudowanie autostrady na ogromnych palach wzdłuż rzeki, albo lotniska na sztucznej wyspie. Zadziwiają trzy kopie Statuy Wolności w samym tylko Tokio i uroczo niemądre programy telewizyjne. Zdumiewa gęsta sieć połączeń kolejowych, z wspaniałymi, superszybkimi Shinkansenami
(takim pociągiem dałoby się przejechać z Ustrzyk Górnych do Świnoujścia w trzy godziny). Japończycy policzyli nawet, że średnie roczne opóźnienie pociągu w ich kraju wynosi… 17 sekund!
Bez formalności
Przy wjeździe do Japonii obywatele UE nie mają obowiązku posiadania wizy, biletu powrotnego ani określonej kwoty pieniędzy na każdy dzień pobytu, jeżeli deklarowany pobyt nie trwa dłużej niż trzy miesiące. W skrajnych przypadkach urzędnik imigracyjny może jednak odmówić zezwolenia na pobyt w kraju.
Nie szukaj okazji
Walutą Kraju Kwitnącej Wiśni jest jen. 100 JPY to ok. 3,75 PLN. Europejskie karty płatnicze i kredytowe nie wszędzie są honorowane, dlatego dobrze jest mieć pieniądze w gotówce. Japońscy handlowcy są wyjątkowo solidarni. Puszka coli albo kanapka ryżowa kosztuje dokładnie tyle samo zarówno w kiosku na lotnisku Narita, jak i w małym, osiedlowym sklepiku na obrzeżach miasta. Podobnie jest właściwie ze wszystkimi
innymi produktami, dlatego nie warto tracić czasu na poszukiwanie tańszych zakupów.
Czuj się bezpiecznie
Japonia jest jednym z najbezpieczniejszych krajów świata. Kradzieże czy pobicia właściwie się nie zdarzają. Jeśli zgubimy dokumenty albo aparat
fotograficzny, warto odwiedzić komisariaty policji w pobliżu miejsca zdarzenia – jest duża szansa, że znalazca je tam odniósł.
Podróżuj do woli
Dla cudzoziemca, który chce wygodnie poruszać się po Kraju Kwitnącej Wiśni, świetnym rozwiązaniem jest Japan Rail Pass. Przed wyjazdem należy kupić specjalny voucher i wymienić go w jednym z biur sieci Japan Rail na dokument uprawniający do nieograniczonej liczby podróży kolejowych (w tym również w obrębie miast). Voucher nie jest tani (ceny od ok. 300 euro), ale przy aktywnym zwiedzaniu inwestycja może się zwrócić z nawiązką.
Jedynym japońskim miastem, w którym do dziś kursują tramwaje, jest Hiroszima. Dwa składy pamiętają jeszcze wybuch bomby atomowej
z sierpnia 1945 roku. W miejscu, nad którym eksplodowała bomba, rozciąga się dziś imponujący Park Pokoju, z A-Bomb Dome (ruinami
jednego z nielicznych murowanych budynków, który przetrwał wybuch), Dzwonem Pokoju oraz ciekawym Muzeum Pokoju i Pamięci.
W ciasnej, betonowej zabudowie japońskich miast niewiele pozostało ze starej, „drewnianej” Japonii. Prawdziwą perełką jest pod tym względem Kioto – dawna stolica kraju. Co ciekawe, planując zrzucenie bomby atomowej, Amerykanie rozważali zniszczenie właśnie te-go miasta. Na szczęście zmienili plany, a w Kioto można dziś zwiedzać prawie dwa tysiące (!) buddyjskich świątyń i miejsc kultu.
Architektura, pogoda, jedzenie, język, obyczaje – Japonia oferuje Europejczykom wiele egzotycznych atrakcji. Bilet lotniczy do Tokio można kupić za niecałe 3 tys. PLN, a koszty pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni są niższe niż w niejednym europejskim państwie.
źródło: Let’s Fly
Tokio między słowami
„For relaxing times, make it Suntory time!” – Gdy mówimy Tokio, wielu z nas myśli „Między Słowami”. Poznawanie s…
Chiny – One world, one dream
Hasło promocyjne ubiegłorocznej olimpiady brzmiało: „Jeden Świat Jedno Marzenie”. Organizatorzy nie mogli wybrać…
Wielka Mała Gruzja
„Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. (…) Przez kilka dni dzie…
W siną dal czyli dokąd?
Karaiby, norweskie Fjordy, a może śródziemnomorskie porty? Luksusowym wycieczkowcem można popłynąć naprawdę wszę…











