Nasze serwisy polowki.pl mieszkaniedlasingla.pl

Legenda głosi, że pewnej nocy do wód Oceanu Indyjskiego spadł deszcz gwiazd. O świcie część z nich wypłynęła na powierzchnię, tworząc archipelag Malediwów. Patrząc z lotu ptaka na bajkowy pejzaż wysepek rozsianych po skrzących się w słońcu szmaragdowych falach oceanu, można uwierzyć w tę legendę.

W rzeczywistości Malediwy to blisko 1200 niewielkich wysp osadzonych na 26 koralowych atolach, które narosły na podmorskim łańcuchu wulkanicznym w odległości ok. 500 km na południowy zachód od Indii. Każdą z wysp otacza błękitna laguna i biały pierścień aksamitnego piasku, a nad brzegami chylą się kokosowe palmy. Trudno sobie wyobrazić, że ten piękny zakątek świata za kilkadziesiąt lat może zniknąć z powierzchni
oceanu. Średnia wysokość wysp wynosi jedyne 2,5 m n.p.m., a poziom wód rośnie wraz z topnieniem lodowców. Na Malediwy można się dostać tylko samolotem. Drogą morską do stolicy kraju, Male, przypływają z daleka jedynie statki transportowe.

Najmniejsza stolica świata

Pierwsze niezapomniane wrażenia zapewni nam widok z okna samolotu lądującego w Male. To jedno z trzech na świecie lotnisk, których pas startowy zaczyna się i kończy w morzu… Male należy do najmniejszych stolic świata. Z jej jednego końca na drugi można dojść pieszo w 30 min, a jednak ulice toną w korkach, bo posiadanie samochodu dowodzi przynależności do „wyższych sfer”. Zresztą tylko tutaj spotkamy ten środek lokomocji; mieszkańcy pozostałych wysp, zgodnie z „geograficzną logiką”, przemieszczają się łodziami, helikopterami i hydroplanami. Miejsca, dla których warto zatrzymać się w ruchliwej i pełnej krętych uliczek stolicy, to największy malediwski Meczet Wielkiego Piątku, Pałac Prezydencki, Muzeum Narodowe i wyjątkowa nekropolia z grobowcami rzeźbionymi w koralu.

Podróż po atolach

Pierwsi osadnicy pojawili się na Malediwach prawdopodobnie w V w p.n.e. i byli nimi buddyści z południowych Indii i Sri Lanki (dawniej Cejlonu). Ruiny ich świątyń można oglądać np. na wyspie Kudahuvadhoo w południowej części Atolu Nilandhoo. Od XII w. do proklamacji republiki w 1968 r. Malediwy były sułtanatem (od XVIII w. pod brytyjskim protektoratem) i do dziś pozostały krajem muzułmańskim. Na wyspach zachowało się jednak wiele hinduskich wpływów, które pobrzmiewają w języku, muzyce i tańcu. Mieszkańcy archipelagu pielęgnują umiejętności swoich przodków: tradycyjne techniki budowy łodzi, domów z koralu (dziś to zabronione) czy połowu ryb. Centrum rybołówstwa, dawnych koralowych chat i tkania żagli z palmowych liści to Atol Ari. Natomiast Atol Raa słynie z produkcji charakterystycznej dla Malediwów łodzi „dhoni”. Według legendy tam też osiedli założyciele pierwszej malediwskiej dynastii.

Na sąsiednim Atolu Baa spotkamy mieszkańców w tradycyjnych strojach, którzy trudnią się rzemiosłem. Z orzechów i kokosowego drewna wykonują pudełeczka na biżuterię, rozmaite naczynia i modele łodzi „dhoni” , a z miejscowych włókien – barwne tkaniny i maty „thudu kuna”. Najbardziej odosobnione, dziewicze miejsca można znaleźć na Atolu Faafu, gdzie z 23 wysp zamieszkanych jest tylko 5. Warto też popłynąć na Fuamulaku. To pełna ananasów, pomarańczy i mango samotna wyspa na równiku, której mieszkańcy należą do najbardziej długowiecznych na
Malediwach.

Estetyka naturalna

Oferta turystyczna Malediwów jest bardzo bogata. Obejmuje ok. 17 tys. miejsc noclegowych na 80 wyspach i możliwości aktywnego wypoczynku: nurkowania, windsurfingu, żeglarstwa czy wypraw na katamaranach. Wybór jest ogromny – od większych luksusowych resortów z szeroką bazą sportowo-rozrywkową po kameralne ośrodki z krytymi strzechą małymi domkami na palach, tuż przy brzegu morza. Ich skromny wygląd pięknie komponuje się z otaczającą przyrodą i nie wyklucza wysokiego standardu wnętrz. Najbardziej wymagający mogą liczyć nawet na prywatną willę z przezroczystą szklaną podłogą, pod którą kwitnie podwodne życie koralowej rafy… Malediwczycy słyną z gościnności i doskonałej obsługi hotelowej – wszak turystyka stanowi główne źródło dochodów tego kraju. Jednak władze dbają o racjonalne i estetyczne zagospodarowanie przestrzeni; według ustawy o turystyce zabudowa może obejmować maksymalnie 20% powierzchni udostępnionych wysp. To też jedna z zasad, która ma pomóc w ochronie środowiska.

Podwodne światy

Malediwy są rajem dla nurków – zarówno amatorów, jak i profesjonalistów, zwłaszcza między listopadem a majem, kiedy woda w oceanie jest najbardziej przejrzysta. Tamtejsze rafy koralowe należą do najpiękniejszych na świecie. Fotteyo w Atolu Felidhoo to podwodne jaskinie na głębokości 25–40 m, pokryte miękkimi koralami o unikalnych formach. Można tu obserwować ostroboki, snappery, napoleony, tuńczyki, żółwie
czy rekiny. Przy Maaya Thila (Atol Ari), polecanej szczególnie pasjonatom makrofotografii, spotyka się aż trzy gatunki rekinów: szare, białe i młoty, a także ośmiornice i manty. Magiczne podwodne miejsca można znaleźć tak naprawdę przy każdej z malediwskich wysp. Wystarczy zwykła maska do nurkowania, fajka i płetwy, a bajkowy świat koralowych raf mamy na wyciągnięcie ręki.

Podwodny świat Malediwów to jednak nie tylko otoczone błękitem rafy. W obliczu zagrożenia kraju zalaniem wodami oceanu władze Malediwów inicjują światowe akcje na rzecz ochrony środowiska. W październiku 2009 r. odbyło się półgodzinne posiedzenie malediwskiego rządu na głębokości 6 m pod wodą, podczas którego podpisano dokument wzywający do globalnego zmniejszenia emisji związków węgla do atmosfery. Na wyspie Rangali powstała także pierwsza na świecie podwodna restauracja „Ithaa” – po malediwsku „perła”. Lokal na jedyne 14 osób, ze ścianami
i dachem z przezroczystego akrylu, otacza żywa rafa koralowa. To niewątpliwie wspaniała atrakcja turystyczna, choć jej elitarny charakter w kontekście środowiskowych zagrożeń może budzić refleksje.

Malediwy logistycznie

Głównym środkiem transportu na Malediwach jest łódź, którą można wynająć praktycznie wszędzie. Wyspy dysponują motorówkami, jachtami, łodziami podwodnymi czy tradycyjnymi łodziami „dhoni”. Przy odrobinie szczęścia właściciel „pływającej jednostki” może nas zabrać do prawdziwej malediwskiej wioski lub na bezludną wyspę. Porozumiewanie się z tubylcami nie będzie stanowić problemu. Obok języka malediwskiego drugim językiem urzędowym jest angielski.

Należy pamiętać o obowiązujących zasadach: na Malediwy nie wwozimy alkoholu i nie wywozimy z nich pod żadnym pozorem wyrobów z koralu, żółwiej skorupy i muszli ostryg perłowych. Nie wolno także zabierać muszli z plaży – jeśli chcemy przywieźć taką pamiątkę, musimy ją kupić na jednym z miejscowych straganów.

Na Malediwach życie jest tylko odrobinę droższe niż w europejskich ośrodkach turystycznych. Walutą kraju jest malediwska rupia (MVR), ale powszechnie akceptowany jest dolar amerykański. Dwuosobowy pokój w hotelu z wyżywieniem będzie kosztować ok. 100 USD, a poza sezonem nawet o połowę mniej. Ale jeśli nie chcemy spędzić całego urlopu, leżąc na plaży, trzeba się przygotować finansowo na wynajem łodzi i sprzętu sportowego, wycieczki po wyspach czy głębinowe wyprawy – a te atrakcje kosztują sporo.

Po słońce i ciepłą morską wodę wystarczy teoretycznie pojechać na południe Europy. Ale nie znajdziemy tam koralowych raf oceanu, złoto-błękitnych lagun i egzotyki rajskich wysp, które kiedyś być może znikną z mapy świata.

źródło: Hi Fly

Autor:redakcja portalu

Słoneczny Ejlat – oaza przyjemności

Słoneczny Ejlat – oaza przyjemności

Najbardziej luksusowy izraelski kurort leży w południowej części pustyni Negew nad zatoką Akaba. Już samo dotarcie j…

Wielka Mała Gruzja

Wielka Mała Gruzja

„Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd. Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. (…) Przez kilka dni dzie…

Tokio między słowami

Tokio między słowami

„For relaxing times, make it Suntory time!” – Gdy mówimy Tokio, wielu z nas myśli „Między Słowami”. Poznawanie s…