Miasto malowane tajemnicą – Reykjavik
Autor: redakcja portalu
Krajobraz południowego wybrzeża zatoki Faxa, na której intensywnie zielone wysepki kontrastują z niebieską wodą, do tego mieniące się różnymi barwami budynki miasta, nad którymi wznosi się szczyt góry Esja, oblany błękitem nieba stanowi przepiękny krajobraz, charakterystyczny dla stolicy Islandii.
Reykjavik, czyli „Zatoka Dymów” swoją nazwę zawdzięcza gorącym źródłom, z których wydobywa się para. W samym centrum tego malowniczego miasta znajduje się staw, który dzieli Reykjavik na jego część wschodnią i zachodnią. Podobno od 200 lat nad miejską sadzawką ciąży klątwa Wikingów, przez którą wody jeziora zanieczyszczane są miejskimi ściekami. Mimo tego nie traci on uroku i przeglądają się w nim okoliczne budynki: Teatr przy Kolacji (Iðno), iglica Wolnego Kościoła (Fríkirkjan) oraz Galeria Narodowa, gromadząca dzieła islandzkiej sztuki z XIX i XX wieku. Nad jego brzegami położony jest tez ratusz Tjörnin, będący przykładem nowoczesnej architektury. Do jego budowy użyto betonu i szkła.
W Reykjaviku oprócz 115 tysięcy Islandczyków, mieszkają też opiekuńcze duchy Islandii. Ozdabiają one budynek parlamentu (Alþingishúsið), zaprojektowanego przez Ferdinanda Meldahla i wykonanego z szaro-czarnego diabazu. Na czterech frontowych łukach strzegą miejsca przed władcami Danii smok, orzeł, byk i olbrzym.
W ogrodzie burmistrza
Plac miejski (Fógetagarður) zamieniony został na ogród, dzięki staraniom pewnego burmistrza. Dawniej był to cmentarz wikingów, dzięki czemu gdzieniegdzie wciąż można natknąć się w „ogrodzie burmistrza” na nagrobne kamienie. Pamiątki po wikingach zgromadzono w Muzeum Osadnictwa, w którym ciekawostką jest autentyczne domostwo wikingów z fragmentami murów z X wieku. Powstałe w tym miejscu muzeum chroni podziemną wystawę złożoną z pozostałości domu wikingów, wspomaganą komputerowymi animacjami.
W mieście znane są nie tylko klątwy, opiekuńcze duchy, ale też te złe, nawiedzające sławny dom Höfdi przy samym nabrzeżu. Bogata rezydencja, zbudowana na zamówienie pewnego francuskiego konsula Billouina, szybko została sprzedana nowemu właścicielowi – poecie i prawnikowi Einarowi Benediktssonowi. Okazało się, że dom zamieszkują duchy, które nocami straszą lokatorów. Nowego nabywcę nawiedzał duch dziewczyny, która popełniła samobójstwo po jego wyroku orzekającego kazirodztwo. Po kilku latach sprzedał dom, który przechodził z rak do rąk ponad 10 właścicieli. Nawiedzony dom jest niestety zamknięty dla turystów, ale można oglądać go z zewnątrz. Przyciąga zwiedzających nie tylko swoją mroczną legendą, ale również sławnymi postaciami, które gościły w jego wnętrzu, a byli to m.in. Winston Churchill, królowa Elżbieta II. Spotkali się tu również Michaił Gorbaczow z Ronaldem Reganem, aby omówić warunki układu START o redukcji zbrojeń strategicznych.
Pewien Japoński turysta zachwycił się eleganckim domem i jego historią na tyle, że po powrocie zbudował u siebie wierną kopię budynku, utrzymanego w stylu nordyckiej secesji. Nie wiadomo jednak, czy w japońskiej wersji Höfdi, również zamieszkali niewidzialni lokatorzy.
Belfast i Derry
Miasta – symbole północnoirlandzkiego konfliktu stają się powoli największymi atrakcjami turystycznymi Ulsteru.…
Dublin – Baile Átha Cliath – Miasto Brodu z Trzcinowymi Płotami
Dublin to radosne, zamożne miasto, dumne ze swojej idealnej mieszaniny encyklopedycznego irlandzkiego uroku i euro…
Swiss Travel System
Podróżowanie w szwajcarskim stylu: krótko po wylądowaniu samolotu odjeżdżasz pociągiem w głąb Szwajcarii niemal pr…
Kto żyw do Ruhr!
Jeszcze tylko nieco ponad dwa miesiące zostały na to by zachwycić się przemianą, jaką w ostatnim czasie przeżyło Zagłę…







