Nasze serwisy polowki.pl mieszkaniedlasingla.pl

796947_73072748Zamknij oczy i wyobraź sobie miasto położone na malowniczych wzgórzach, nad brzegiem oceanu. Poczuj łagodną bryzę znad zatoki. Usiądź w cieniu i rozejrzyj się wokół siebie. Zobaczysz miasto otwarte, oazę tolerancji i liberalizmu. Miejsce kipiące kulturą i bogatym życiem wewnętrznym. Zobacz przestrzeń publiczną, wypełnioną przez przyjaznych ludzi z każdego zakątka świata. Wyobraź sobie metropolię, gdzie przeszłość łagodnie przechodzi w przyszłość. Wyobraź sobie San Francisco!


493447_san_francisco_cable_car_2Jest takie miasto, którego nie można pomylić z żadnym innym. Widząc Alcatraz, Golden Gate, tramwaje linowe czy charakterystycznie nachylone ulice od razu wiemy, że jesteśmy w San Francisco. Nie ma drugiego takiego miasta na świecie. Los Angeles może sobie być siedzibą Hollywood, Nowy York uważać się za stolicę świata, ale żadna z tych metropolii nie może równać się z Frisco. To miasto nietypowe pod każdym względem. W konserwatywnej Ameryce wyróżnia się otwartością i swobodą obyczajową. Obok Nowego Yorku jest najbardziej liberalnym i tolerancyjnym miastem w USA. San Francisco, jak mówią Amerykanie, jest open-minded. Przyciąga każdego. Jest rajem dla niespokojnych duchów z całego świata. Liberalną stolicą USA, miastem miłości, ukochanym przez pisarzy i poetów. Robert Kennedy obiecywał kiedyś przenieść Biały Dom do San Francisco. John Steinback porównywał Frisco do kajdanek ze złota, do których wyrzuciliśmy klucz. Prawdziwy duch miasta najlepiej określił jednak anonimowy internauta. Na jednym z lokalnych forów napisał, że synonimem San Francisco jest słowo inspiracja. Jeżeli potrzebujesz natchnienia, Miasto nad Zatoką przywita cię z otwartymi ramionami!

Narodziny legendy

173383_san_franciscoUśmiechnij się i be nice! Jesteś w San Francisco, najbardziej przyjaznym mieście USA. Tylko tutaj, ludzie słysząc twój obcy akcent, zagadną cię na ulicy, zainteresują się skąd przybywasz i dokąd zmierzasz. Obojętność i powaga są we Frisco zupełnie nie na miejscu. Wrzuć na luz. Pamiętaj o słowach przeboju Scotta McKenzie: “If you are going to San Francisco, be sure to wear some flowers in your hair”.

Poza wpięciem kwiatów we włosy nie zapomnij przeczytać o historii miasta. San Francisco jest kojarzone głównie z hippisami. Warto dowiedzieć się czegoś więcej. Historia Miasta Mgły rozpoczęła się dużo wcześniej.

San Francisco kilkakrotnie zmieniało swoich władców. Na początku mieszkali tu Indianie ze szczepu Ohlone. W 1769 r. do kalifornijskiego wybrzeża przybili hiszpańscy żeglarze. Pierwotni mieszkańcy zostali wyparci. Kilka lat później, franciszkanie założyli placówkę misyjną San Francisco de Asís, przy której rozwinęła się osada Yerba Buena. Po wyzwoleniu się Meksyku spod wpływów hiszpańskich, miejscowość na 26 lat przeszła w ręce nowego państwa.

375730_san_francisco_11W 1847 r. Kalifornię zajęli Amerykanie. Nowi władcy zmienili nazwę Yerba Buena na San Francisco. W tamtym okresie miasteczko składało się z dwudziestu domów. Amerykanie zajmując Yerba Buenę trafili w dziesiątkę. Rok później w posiadłości Johna Augusta Suttera odkryto żółty kruszec. Zapanowało prawdziwe szaleństwo. Amerykę ogarnęła gorączka złota. Do miasta zjechali się poszukiwacze złota, awanturnicy i prostytutki z całego kontynentu. W następnych latach przez San Francisco przetaczało się rocznie 50 tys. poszukiwaczy przygód. W 1849 r. miasto zamieszkiwało już 6 tysięcy osób. Trzy lata później liczba mieszkańców wzrosła do 36 tysięcy. Mała wioska zamieniła się w duże miasto. Frisco przeżywało okres dynamicznego rozwoju. Pod koniec XIX wieku miasto stało się kulturalną stolicą Zachodniego Wybrzeża.

W 1906 r. złoty wiek San Francisco został przerwany przez trzęsienie ziemi. Trzy minutowy kataklizm zniszczył centrum miasta. Zginęło 3 tysiące mieszkańców. Dzieła zniszczenia dopełnił ogromny pożar. Przerażony rozmiarem klęski Jack London pisał, że San Francisco już nie ma. Władze miasta i mieszkańcy nie poddali się bez walki. San Francisco w rekordowym tempie uporało się ze zniszczeniami. Miasto odzyskało swoją urodę.

san_francisco_churchPrzed wybuchem II wojny światowej, Frisco straciło pozycję lidera Zachodniego Wybrzeża na rzecz Los Angeles. Wielki przemysł przeniósł się na obrzeża miasta. San Francisco przestawiło się na turystykę. Napłynęły rzesze emigrantów z Azji i Ameryki Łacińskiej. Od lat ‘60 Frisco stało się nieoficjalną siedzibą amerykańskiego ruchu kontrkulturowego. Pisarze z Beat Generation zapoczątkowali ruch, zwany Renesansem z San Francisco. Pod koniec dziesięciolecia jedna z dzielnic miasta- Haight-Asbursy została Mekką hippisów. W 1967 r. dzieci kwiaty ogłosiły tu słynne Summer of Love. W latach ‘70 Miasto Mgieł zostało centrum ruchu, walczącego o prawa gejów.

Przełom lat ‘80 i’ 90 przyniósł kolejną katastrofę. W 1989 r. trzęsienie ziemi zniszczyło znaczną cześć Bay Area. Ciężko doświadczone przez naturę miasto, znowu potrafiło podnieść się z kolan. Duch Frisco jest niezłomny. Trzęsienia ziemi to za mało, żeby go złamać. Zdolności regeneracyjne amerykańskich miast są godne podziwu. Frisco podniosło się po trzęsieniach ziemi, Nowy York otrząsnął się po stracie dwóch wież, Nowy Orlean wraca do dawnej świetności po przejściu huraganu Katrina.

888825_san_francisco_views_4Obecnie San Francisco przeżywa kolejny rozkwit. Korzysta z boomu technologicznego. Nieopodal Frisco znajduje się bowiem Dolina Krzemowa. Swoje siedziby mają tam Oracle, Google, Intel, Apple oraz Yahoo. Miasto nad Zatoką jest uznawane za jedno z najlepszych miejsc do życia w Stanach Zjednoczonych. W rankingu Forbesa z 2007 r., San Francisco zajęło 1. miejsce w kategorii miast najlepszych do życia dla singli. W tym roku Miasto Mgły wygrało podobną klasyfikację dla metropolii najlepszej dla young professionals.

Ulice San Francisco

jumping_over_the_golden_gateFrisco zalicza się do najpiękniejszych miast na całym kontynencie. Położona nad samą zatoką, omywana wodami Pacyfiku metropolia, pojawia się w tle niezliczonych obrazów i filmów. San Francisco sprawia niesamowite wrażenie, każdego ranka wynurzając się z porannej mgły, nocami świecąc milionem świateł. Uroku miastu dodaje jego położenie. Zbudowano je na 48 wzgórzach. Ze szczytu każdego z nich można podziwiać panoramę metropolii. San Francisco słynie także z różnorodnej architektury, kulturowej rozmaitości i bogatego życia nocnego. Wszystko to sprawia, że metropolia jest idealnym miejscem do zwiedzania. Turyści znajdą tu wszystko, czego szukają. Frisco ma do zaoferowania znacznie więcej, niż tradycyjne słońce, morze, piasek i sex. Reguła 4 x S (sun, sea, sand, sex), wymyślona przez antropologa Malcolma Cricka, nie opisuje nawet połowy zalet miasta.

san_francisco_alcatrazZwiedzanie San Francisco rozpoczynamy od krótkiego spaceru. Oswajamy się ze specyficznymi ulicami. Nachylone pod nieprawdopodobnym kątem alejki, są najbardziej charakterystycznym elementem metropolii. Niektórzy na pewno pamiętają emitowany w latach 90-tych serial „Ulice San Francisco” z Michaelem Douglasem i Karlem Maldenem w rolach głównych. Tłem dla akcji kultowej produkcji były ulice Miasta Mgły. Przechadzka ulicami Frisco pozwoli nam odnaleźć się w mieście kontrolowanego chaosu. San Francisco nie należy do typowych metropolii amerykańskich. Ze względu na zwartą zabudowę, po Frisco bardzo łatwo się poruszać. Nawet klimat w mieście jest nietypowy. Latynosi mówią na tutejszą pogodę capricho czyli kaprys. Temperatura rzadko przekracza 30 stopni, w dzielnicach nadbrzeżnych często utrzymują się gęste mgły. Jest dużo chłodniej niż w pozostałej części Kalifornii. Słynny amerykański pisarz- Mark Twain stwierdził nawet, że najchłodniejszą zimą, jaką przeżył, było lato w San Francisco.

cable_car_breakPo krótkim spacerze zmierzamy do centrum miasta. Najłatwiej dostać się tam Caltrainem (Kalifornia Train). Koniecznie musimy przejechać się Cable Car. Tramwaje linowe są najbardziej popularnym środkiem komunikacji w centrum Frisco. Wysiadamy na Market Street. Spacerkiem zbliżamy się do serca miasta. Union Square jest otoczona przez domy handlowe i hotele. To najlepsze miejsce na zakupy w całym mieście. Po krótkim szaleństwie zakupowym idziemy dalej. Naszym celem jest Theater District, nazywany kalifornijskim odpowiednikiem Broadwayu. Mieszą się tu dziesiątki pubów, restauracji i teatrów.

467245_chinatown_californiaPo wizycie w Theater Disctrit czas na łagodny powiew Orientu. Łapiemy Caltrain do Chinatown. Drugie co do wielkości skupisko ludności chińskiej poza Azją, leży w samym centrum Frisco. Bajecznie kolorowa dzielnica nigdy nie zasypia. Za dnia odwiedzana przez setki turystów, w nocy rozświetlają ją dziesiątki neonów. W Chinatown funkcjonuje ponad 100 restauracji, oferujących potrawy ze wszystkich zakątków Azji: od Wietnamu po Koreę. Na ulicach setki straganów. Dalekowschodnia architektura. Wszechobecne smoki. Chinatown we Frisco jest jedyna w swoim rodzaju. W ostatnich latach dzielnica zyskała silną konkurencję. Richmond District wokół Clement Street, zasiedlana przez Chińczyków, Wietnamczyków i Rosjan, przyciąga bardziej wyrafinowanych zwiedzających.

776729_golden_gate_bridgePier 39 wraz z Fisherman’s Wharf możemy sobie darować. Najchętniej odwiedzane miejsce w USA to kraina kiczu i komercji. Zamiast tego powinniśmy zwiedzić Barbara Coast. Mamy niepowtarzalną okazję zobaczenia starego San Francisco. Na przełomie XIX i XX wieku, położona nad brzegiem morza dzielnica, cieszyła się marną reputacją. Znajdującym się tam knajpom i domom publicznym, San Francisco zawdzięczało nazwę „Bagdadu nad Zatoką”. W Jackson Square zachowały się liczne budowle z tamtego okresu. Niedaleko znajduje się jeden z symboli San Francisco- budynek Transamerica Pyramid.

Pierwszą część wycieczki po Mieście Mgieł kończymy mocnym akcentem. Przed nami spacer po Golden Gate. Most Złotych Wrót jest najbardziej rozpoznawalnym symbolem San Francisco. Zalicza się go do największych cudów techniki. Znakomicie komponuje się z pejzażem zatoki. Rozciąga się z niego wspaniały widok na San Francisco. Golden Gate przyciąga pielgrzymki turystów z całego świata. Most cieszy się również sporą popularnością wśród samobójców. Co roku skacze z niego kilkudziesięciu desperatów. Upadek z wysokości 67 metrów jest niezawodną metodą na odejście z tego świata.

Ostatni bastion cywilizacji

jimi_hendrix_on_stage_fender_stratocasterDruga część wyprawy pozwoli nam na dostrzeżenie innego oblicza San Francisco. Miasto nosi wiele nazw. Bywa nazywane Miastem Miłości, amerykańskim Paryżem lub Miastem Mgły. Duch San Francisco najlepiej oddaje określenie – amerykańska stolica kultury. San Francisco jest jednym z najważniejszych ośrodków muzyki i poezji na całym kontynencie. Niekonwencjonalny charakter miasta, przejawia się w jego życiu kulturalnym. San Francisco bywa określane mianem ostatniego bastionu cywilizacji w USA. Amy Ruth Tan- miejscowa pisarka mówi, że San Francisco przypomina operę: bardzo dramatyczne, historyczne, tragiczne, zabawne, liryczne, piękne i przesadne. Dla Tan, Frisco zawsze będzie miastem miłości. Miastem Jimmiego Hendrixa, Janis Joplin, Fillmore i Haight-Ashbury.

San Francisco od zawsze było miastem artystów. Związani z nim byli Carlos Santana, Jack London, Mark Twain, Isadora Duncan, William Saroyan, Dashiell Hammett, Allen Ginsberg i Jack Kerouac. Miasto przyciąga największych twórców swoją wielokulturowością. San Francisco stanowi prawdziwy mix etniczny. Ponad połowa mieszkańców pochodzi z innych stron kraju. Jedna trzecia ma korzenie azjatyckie. We Frisco znajduje się największe w USA Chinatown oraz dzielnica japońska zwana Little Osaka. Dzięki swoim mieszkańcom, Miasto Mgły nabiera kosmopolitycznego charakteru. Metropolia obchodzi zarówno chiński nowy rok, doroczne święto Japończyków jak i dzień św. Patryka.

501443_haight_and_ashburyKulturalną część naszej wyprawy rozpoczynamy oczywiście w Haight-Ashbury. Dzielnica zasłynęła w latach 60-tych jako centrum kontrkultury. Cztery dekady temu, rzesze młodych ludzi przybywało do „The Haight”, aby posłuchać muzyki, która odmieniła Amerykę. Podziwiano The Grateful Dead i Carlosa Santanę. Przechadzając się po Ashbury, poczujesz atmosferę tamtych szalonych lat. Przypomnisz sobie nieśmiertelne hasło: Make Love not War. Dzięki Haight-Ashbury i hippisom, San Francisco było jedną ze stolic kontestacji. Obok Londynu, Paryża, Berlina i Amsterdamu, czynnie uczestniczyło w rewolcie studenckiej. Studentów z całego świata połączył bunt przeciwko światu dorosłych i wojnie w Wietnamie. To były szalone lata. Ameryka straciła swoją niewinność. Zamordowano Roberta Kennedy i Martina Luthera Kinga. Doszło do masakry w My Lai. The Haight było widownią tej dziwnej rewolucji. Całe lata ‘60 i ‘70 upływały tam pod znakiem wolnej miłości, muzyki i LSD. Duch psychodelicznego Lata Miłości, ciągle unosi się gdzieś w powietrzu. Poczujesz go tylko w The Haight !

Z Haight-Ashbury przenosimy się do North Beach. Położona w dolinie pomiędzy Russian Hill i Telegraph Hill dzielnica, jest jednym z centrów kulturalnego życia miasta. North Beach zyskała sławę za sprawą poematu Allana Ginsberga „Skowyt”. Tutaj rozwinęła się kultura bitników, utożsamiana z wyzwolonym stylem życia, fascynacją narkotykami i filozofią Dalekiego Wschodu. W Nort Beach ciągle można znaleźć miejsca w rodzaju baru Vesuvio’s, gdzie przesiadywali niegdyś Jack Kerouac i Dylan Thomas. Warto zajrzeć do księgarni City Lights Books. Założył ją jeden z przywódców Beat Generation Lawrence Farlinghetti. Musimy też obejrzeć słynną Lombard Street. Zbudowany z czerwonej cegły odcinek, łączący Hyde i Leavenworth Street, jest nazywany najbardziej poskręcaną ulicą świata.

915732_sea_gullPo opuszczeniu kolebki bitników odwiedzimy Mission. To jeden z najciekawszych rejonów San Francisco. Spacerując ulicami Mission Street, najłatwiej przekonać się o wieloetnicznym charakterze miasta. Jeżeli zboczymy nieco na wschód, trafimy w sam środek Ameryki Łacińskiej. Od 16th do 24th Street rozciąga się enklawa sklepików i knajpek, prowadzonych przez emigrantów z Nikaragui, Meksyku i Salwadoru. Malowidła ścienne na murach domów, położonych wzdłuż Balmy Alley, opowiadają tragiczną historię Ameryki. Na rogu 22nd i South Van Ness Street malowidła oddają hołd urodzonemu tu Carlosowi Santanie.

Najlepsze zostawiłem na deser. Autorka bestsellerów z Frisco- Amy Tan, w ekskluzywnym wywiadzie dla Washington Post „zdradziła” najpilniej strzeżoną tajemnicę miasta. Według pisarki, prawdziwe życie kulturalne San Francisco kwitnie w Yerba Buena Centre for the Arts. Rzadko zaglądają tam turyści. Nie piszą o nim przewodniki. Centrum odwiedzają głównie localsi. Miejscowi artyści i intelektualiści prowadzą tam wykłady, oprowadzają gości. W okolicy znajdziesz mnóstwo teatrów i scen koncertowych. Niedaleko znajduje się Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Przyjazne miasto

584316_skyline_1Wyprawa ulicami San Francisco dobiegła końca. Możemy pozwolić sobie na odrobinę refleksji. Co takiego ma w sobie Miasto Mgły, że od lat przyciąga ludzi z całego świata?

Nowy York kipi energią, Los Angeles oślepia blaskiem Hollywood a San Francisco jest jak najlepszy przyjaciel, który zawsze wyciągnie do ciebie rękę. Miasto nad Zatoką nie zwraca uwagi na twoje dziwactwa. Widziało ich zbyt wiele. Było świadkiem gorączki złota. Przeżyło najazd emigrantów. Doświadczyło eksperymentów bitników. Razem z hippisami tworzyło Lato Miłości. Przygarnęło społeczność gejowską. Podziwiało rewolucję technologiczną i upadek dot-comów.

393324_sailboats_on_pier_39Dla swoich mieszkańców, Miasto nad Zatoką jest jak matka, która z pobłażaniem patrzy na igraszki swoich niesfornych dzieci. Potrafi pogrozić palcem ale nigdy nie odtrąca. W San Francisco nie liczy się skąd pochodzisz, czym się zajmujesz i z kim sypiasz. Miasto jest otwarte na odmienne kultury, style życia i obyczaje. To miejsce, w którym możesz być sobą. Nie ważne czy jesteś biały, czarny czy żółty. W San Francisco liczy się twoja osobowość. Miasto zawsze stoi frontem do swoich mieszkańców. Nigdy nie odwraca się też od nowych przybyszów. Przekonasz się o tym, kiedy zapukasz do jego bram. Zakochasz się od pierwszego wejrzenia. Frisco to prawdziwa perła Kalifornii. Najlepiej oddał to w swojej znanej anegdocie Herb Caen- laureat nagrody Pulitzera z „San Francisco Chronicle”, mówiąc: „Pewnego dnia umierasz i idziesz do nieba. Rozglądasz się wokół siebie, po czym stwierdzasz: jest nieźle, ale to nie San Francisco…”.

Autor:Jacek Lipski

polowki.pl

Wakacje z Papą Hemingwayem

Wakacje z Papą Hemingwayem

Każdy człowiek ma swoje miejsce na Ziemi. Swój prywatny mikrokosmos. Małą Ojczyznę. Nie zawsze zdajemy sobie z tego sp…

Nowe cuda natury – kandydaci – Ameryka

Nowe cuda natury – kandydaci – Ameryka

Założona w 2001 roku przez podróżnika i filmowca Bernarda Webera szwajcarska Fundacja „New7Wonders”, która od tego c…

W siną dal czyli dokąd?

W siną dal czyli dokąd?

Karaiby, norweskie Fjordy, a może śródziemnomorskie porty? Luksusowym wycieczkowcem można popłynąć naprawdę wszę…