Sankt Petersburg – Wenecja północy
Autor: Zuzanna Kołodziej
Nad Zatoką Fińską, w delcie Newy leży miasto ogromem zachwycające – to Petersburg. Kiedy wyruszamy w podróż do Rosji, obowiązkowym punktem programu powinna stać się wizyta w tym niesamowitym mieście. Przez UNESCO został ogłoszony ósmym najbardziej atrakcyjnym turystycznie miastem świata, m.in. w związku z opiniami, że jest jednym z najwspanialszych zespołów urbanistycznych świata.

Sankt Petersburga leży 645 kilometrów od Moskwy. Jeśli decydujemy się na przemierzanie tej trasy koleją, musimy na nią przeznaczyć od 6 do 9 godzin. Ta czasowa rozbieżność wynika z wybranego przez nas rodzaju pociągu. Kiedy trafimy już do carskiej metropolii, możemy się po niej poruszać korzystając z komunikacji miejskiej – naziemnej, jak i metra. Tramwaje, autobusy, trolejbusy zawiozą nas, gdzie tylko zapragniemy, pod warunkiem, że kupimy u konduktora odpowiedni bilet. Warto również korzystać z metra, które mknie pod rzekami i kanałami, i to nie dlatego, że sprawnie przewozi nas z jednego punku do drugiego. Godne uwagi są stacje, z których każda jest wykonana w innym stylu, a ich wnętrza to prawdziwe dzieła sztuki.
Aby to miasto powstało i prężnie się rozwijało należało osuszyć tereny, na których miało się znajdować. Prace te car Piotr I zlecił chłopom i kozakom. Zatrudnieni robotnicy umierali z powodu chorób i wycieńczenia, toteż mówi się, że Petersburg leży na kościach. Aby ukryć ten smutny fakt, do nowo powstającego miasta poczęli zjeżdżać najznakomitsi architekci, by nadać kształt, duszę i wyraz Piotrowskiemu projektowi. Z czasem, z rozkazu cara, miasto zaczęli zasiedlać arystokraci, kupcy, urzędnicy. Następcy Piotra I kładli duży nacisk na rozwój Petersburga, który zaczął słynąć w Europie jako siedziba najznakomitszego dworu, można nawet powiedzieć, że stał się jednym z najpiękniejszych miast europejskich.
Jednak czas płynie nieubłaganie niosąc ze sobą zmiany, które nie ominęły carskiej siedziby. Niesiona patriotycznym ruchem stała się Piotrogrodem, z miasta pełnego obfitości, powstało centrum zamieszek i strajków. Rewolucja i wojny odcisnęły swoje piętno. Niegdyś carska siedziba, następnie bolszewicki punkt dowodzenia, Sankt Petersburg, Piotrogród, potem Leningrad – miał być zmieciony z powierzchni ziemi przez Hitlera. Plan jednak się nie powiódł, przywódca Rzeszy nie był w stanie spełnić swojej obietnicy, nie dał rady zdobyć miasta – bohatera, dlatego też dziś możemy przechadzać się ulicami tej metropolii, gdzie każdy kamień, każda cegła ma do opowiedzenia niesamowite historie.
Będąc w Petersburgu należy koniecznie udać się do Pałacu Zimowego, do serca tego miasta. Wzorowana na francuskim Wersalu, barokowa budowla stoi niewzruszona nad brzegiem Newy i pozwala na moment przenieść się do czasów carskiej chwały. Kiedy powrócimy z podróży w czasie, ulicami, uliczkami, zakamarkami idźmy dalej, przez miasto.
Zatrzymajmy się na moment przy pomniku Puszkina, który wyszepcze nam, żebyśmy koniecznie udali się do Cerkwi na Krwi – Sobór Zmartwychwstania Pańskiego wzniesiony nad Kanałem Gribojedowa, w miejscu, gdzie zabito Cara Aleksandra II Romanowa. Budowla jest przepiękna zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Wybudowana w tradycyjnym rosyjskim stylu, zachwyca bogactwem i niezwykłymi mozaikami, które zdobią wnętrza i fasady cerkwi.
Będąc w Petersburgu nie można pominąć symbolu październikowej rewolucji, krążownika Aurora. Statek przycumowany, czeka na turystów i choć nie jest już w czynnej służbie, sprawia wrażenie, że w chwili zagrożenia pomknie strzec granic ojczyzny.
Sankt Petersburg kusi atrakcjami, pastelowymi kolorami i krzykliwym złotem. Zaprasza swoich gości na wędrówki po mostach, których w tym mieście jest około 400. To z tego właśnie powodu Petersburg nazywany jest Wenecją północy. Na kochających muzea czeka nie lada wyzwanie – jest ich tutaj aż 200.
Kolejną atrakcją tego miasta są białe noce. Cud natury przychodzi wraz z późną wiosną racząc mieszkańców i turystów świetlnymi refleksami. Widoki niezapomniane.
Sankt Petersburg to miasto, które poruszy najbardziej zlodowaciałe serca, oczaruje białymi nocami, otuli parkami, da zatopić trwogi w swoich wodach. Nie pozostaje nic innego, jak tylko spakować walizkę i wyruszyć w kolejną podróż.
Połówki Pomarańczy
Podróż z historią w tle – Jałta
Jałta budzi niemiłe skojarzenia u każdego Polaka. W Monachium zdradzono Czechów, w Jałcie „sprzedano” połowę Europy…
W sercu Sztokholmu
Gamla Stan – rozrzucone na kilku niewielkich wysepkach serce Sztokholmu ma chyba tylko jedną, niegroźną wadę – szczyp…
Troki – miasto uzdrowiskowe
Być na Litwie i nie zwiedzić miasta Trok po prostu nie wypada… 20 listopada 1822 r. Adam Mickiewicz pisał z Kowna d…
München – bawarska metropolia nad Izarą
„Pomiędzy sztuką a piwem Monachium jest jak wioska, położona wśród wzgórz” – pisał przed 150 laty Heinrich Heine. Ten k…

