Tam gdzie kończy się droga
Autor: Filip Springer
Mimo, że tak niepozorne , Nowe Warpno jest jednym z najbardziej niezwykłych miasteczek Polski. A z pewnością jest miasteczkiem najmniejszym. Rzucone na wcinający się w wody jeziora cypel jest idealnym miejscem by uciec i podumać. Nie można tam wpaść przy okazji, za Nowym Warpnem nic już bowiem nie ma.
Jeśli podróżując po Polsce szukasz kontaktu z ludźmi, luksusowych hoteli, niezliczonych wieczornych atrakcji i oszałamiających widoków to z pewnością Nowe Warpno nie jest najlepszym pomysłem na Twój weekend. To senne miasteczko rozłożyło się na cypelku wcinającym się w Jezioro Nowowarpieńskie i Zalew Szczeciński. Tym samym jest nie tylko najmniejszym miastem w Polsce (nieco ponad 1000 mieszkańców) ale też najdalej wysuniętym na północny zachód miastem „kontynentalnej” Polski. Dalej są już bowiem tylko wyspy ze Świnoujściem i Międzyzdrojami.
Do Nowego Warpna nie da się przyjechać przez przypadek bo tutaj kończy się droga. Aby stąd wyjechać trzeba zatoczyć kółko na niewielkim ryneczku i z powrotem ruszyć szosą w kierunku Polic.
Czasy świetności
Jeszcze do niedawna miasteczko słynęło, z promów wolnocłowych jakie regularnie kursowały stąd do niemieckiego Alt Warp. Promy te przyciągały turystów z całej okolicy , a dla mieszkańców stanowiły źródło utrzymania. Spora część populacji miasteczka pracowała bowiem jako tzw. mrówki przenosząc codziennie niewielkie ilości tańszych papierosów i alkoholu przez granicę w mieszczącym się tutaj porcie. Potem polska weszła do Unii Europejskiej, a z czasem do Strefy Schengen i funkcjonowanie promów stało się bezcelowe. Nikt przecież nimi nie pływał by dostać się na drugą stronę Zalewu.
Tak czy inaczej Nowe Warpno pogrążyło się w nostalgii za przeszłością. Nie tylko za tą sprzed kilku lat, ale też tą z czasów gdy mieszkali tu Niemcy. To właśnie wtedy miasteczko tętniło życiem, wzdłuż całego cypla ciągnęły się nabrzeża portów rybackich, a po wodach jeziora i zalewu pływały stateczki wycieczkowe. Dość powiedzieć, że w miasteczku, w którym dziś są raptem trzy sklepy spożywcze i jedna restauracyjka, było wtedy kilkanaście knajp, a w rynku wśród licznych sklepów był też punkt kolonialny z doskonałymi cygarami. Przed wojną dojeżdżał tu także pociąg prosto ze Szczecina co sprawiało, że miasteczko było ulubionym miejscem odpoczynku szczecińskich mieszczan.
Urok końca świata
Dziś warto tu zajrzeć by pobłądzić po kilku raptem uliczkach, z których dosłownie każda na końcu zanurza się w wodach jeziora. Wzdłuż każdej z nich stoją malownicze, rybackie domki pomalowane w pastelowe kolory. Rybackie nie tylko z nazwy – tutaj nadal żyją ludzie, którzy całe swoje życie związali z rybołówstwem. To jedni z ostatnich rybaków nad Zalewem Szczecińskim. Warto więc zajrzeć także na ich przystań. Można tam kupić świeże ryby bądź poprosić o ich przyrządzenie w pobliskiej knajpce. Tutaj jak nigdzie indziej ma się też pewność, że filet, który wylądował nam na talerzu przed chwilą był wyciągnięty z sieci.
Zabytków w samym miasteczku jest niewiele. Z pewnością spore wrażenie robi szachulcowy ratusz stojący w rynku, w którym znajduje się siedziba Urzędu Miasta i Gminy. Tuż za wjazdem do Nowego Warpna nad brzegiem jeziora nowowarpieńskiego stoi zaś piękny pałac, wybudowany w stylu neorenesansu francuskiego zwrócony fasadą w kierunku południowo-wschodnim. Wokół rezydencji rozciąga się zabytkowy park. Jego główna część znajduje się poza ogrodzeniem, jakie pozostało po działającej tu do niedawna Straży Granicznej. Z okien pałacu rozciąga się natomiast wspaniały widok na jezioro, Półwysep Nowowarpieński i wyspę Riether Werder. Od niedawna w miasteczku działa też galeria sztuki w wyremontowanej willi przy ul. Szczecińskiej. Władze wybudowały tu też marinę, która w sezonie przyciąga żeglarzy z całego Zalewu. Płytkie wody zalewu są zaś prawdziwym rajem dla wind i kite – surferów, którzy upatrzyli sobie Nowe Warpno jak i inne pobliskie miejscowości jako idealne miejsca dla rozpoczęcia nauki.
W przeciwieństwie do innych portów , Nowe Warpno jest jednak zawsze ciche i spokojne . I to właśnie dla tej unikalnej i jedynej w swoim rodzaju atmosfery rybackiego miasteczka na końcu świata trzeba tu zajrzeć choćby na chwilę.
Informacje praktyczne
Noclegi – z tymi nie ma w Nowym Warpnie najmniejszych problemów. Działa tu kilkanaście gospodarstw agroturystycznych. Kolejne znajdują się w pobliskich Warnołęce, Myśliborzu i Brzózkach
Dojazd – najlepszy samochodem trasą przez Police i Trzebież. Kolej tu nie dojeżdża. Dojazd możliwy jest też busami firmy Ever Trans z Polic
Wyżywienie – w sezonie działają tu dwie restauracje, poza sezonem jedna serwująca głównie ryby. Poza tym w miasteczku znajdują się też sklepy spożywcze.
Świnoujście – kraina 44 wysp
Świnoujście, jedno z najatrakcyjniejszych miast polskiego wybrzeża, położone jest na północno-zachodnim krańcu P…
Szczecin – miasto tysiąca wrażeń
W północno-zachodniej części Polski, gdzie w stronę Bałtyku zmierza leniwie płynąca Odra, a jezioro Dąbie kusi otwar…
Cudze chwalicie
Na całym świecie jest mnóstwo wyjątkowych zabytków. Ludzie potrafią przemierzyć tysiące kilometrów, żeby zobaczyć…


